Przejdź do głównej zawartości

"The VelociPastor" - recenzja

     Ostatnio obejrzałem film "The VelociPastor", czyli produkcję kina klasy Z ;) z budżetem bliskim zero. Jednak jakimś cudem okazała się ona arcydziełem. Jakim? Zapraszam na recenzję.


    Film opowiada o pastorze Dougu, który po śmierci rodziców wyjeżdża do Chin, gdzie znajduje ząb dinozaura. Ząb ten sprowadza na niego klątwę, przez którą potrafi zamieniać się w dinozaura. Pewnej nocy ratuje dziewczynę przed podejrzanym facetem i razem postanawiają zabijać złych ludzi, żeby czynić dobro. Pastor z początku nie jest do tego skłonny, ponieważ zasady religii to potępiają, ale z czasem przekonuje się do tego i razem z Carol zaczyna karać przestępców. Wtedy pojawia się gang ninja, który ma jakieś powiązania z chrześcijaństwem (???) i przeszłością Douga, a pastor przemieniający się w dinozaura razem z Carol zaczynają z nimi walczyć. 

    Tak, brzmi absurdalnie, wiem. Ale właśnie na tym polega ten film, na absurdzie i głupocie. Jednak wykorzystuje te środki w najlepszy możliwy sposób. Jego malutki budżet, który wynosił 36 000 $ został w pełni wykorzystany, a widoczny brak środków został przemieniony w elementy komediowe, które potrafią rozbawić do łez. Dla przykładu dinozaur, w którego zamienia się pastor to zwykły kostium kupiony pewnie na AliExpress :), a co ciekawe nie był kupiony nawet z budżetu filmu, tylko był starym strojem reżysera, kupionym w jego dzieciństwie do przedstawienia szkolnego. Cały film wygląda właśnie jak projekt uczniów, ale właśnie dzięki temu jest taki dobry. 

    Niby jest to komedio-horror, ale elementy horroru tak naprawdę zupełnie nie przerażają, a bawią, więc na spokojnie można powiedzieć, że jest to komedia pełną gębą. Film polecam obejrzeć każdemu, ponieważ jest to naprawdę świetna zabawa, jest on dostępny na cda, więc ze znalezieniem go nie ma problemu.


    Ten film miał premierę w 2018 roku i trwa 1h 15min. Jego reżyserem jest Brendan Steere. 

    Nie będę oceniał tego filmu w skali w jakiej oceniam inne, bo potrzebuje on zupełnie innej skali, której nie będę tworzył, ale mówię Wam, że jest to naprawdę warte obejrzenia dzieło. Jak to się mawia, film tak zły, że aż dobry. 

    Dziękuję za przeczytanie recenzji!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Chopin, Chopin!", czyli największy polski kaszel - recenzja

      W piątek wybrałem się do Kina Centrum w CSW w Toruniu na pokaz filmu "Chopin, Chopin!" , któremu towarzyszyła dyskusja z filmoznawczynią prof. Sylwią Kołos. Film, mimo wielu negatywnych opinii, naprawdę mi się podobał. Zapraszam na recenzję.      Może dla odmiany zacznę od wad, bo film oczywiście nie jest idealny i takowe ma. Po pierwsze, próbuje być mocno kontrowersyjny, skupiając się nie tyle na życiu artysty, co na jego chorobie, radzeniu sobie z nią i wrzucając parę mocniejszych, naturalistycznych scen ją pokazujących. Niestety, ta kontrowersyjność niezbyt dobrze wychodzi. Owszem, pomysł oparcia fabuły właśnie na chorobie jest bardzo ciekawy, ale jeśli twórcy już chcieli pójść w tę stronę, mogli zrobić coś na kształt "Substancji" , tylko że polskiej (i lepszej...), czyli dać nam więcej naturalistycznych scen Chopina zmagającego się z gruźlicą. Drugą wadą jest sam koniec filmu, parę jego ostatnich sekund, które całkowicie wybija z rytmu i psuje od...

"Superman", czyli nadzieja dla DC - recenzja

      Wróciłem z kina, zjadłem kolację, zrobiłem sobie herbatę, włączyłem muzykę z nowego "Supermana" i od razu usiadłem do pisania recenzji, żeby podzielić się z Wami moimi wrażeniami z nowego, oficjalnego startu DCU Jamesa Gunna. Zapraszam więc do czytania.     Jak już mówiłem film rozpoczyna nowe, zrestartowane uniwersum DCU. Opowiada on o Supermanie, który pod tym pseudonimem działa już od 3 lat. Po powstrzymaniu przez niego ataku Boravii na bezbronne państwo, krąży wokół niego wiele kontrowersji, ponieważ Boravia to sojusznik USA. Lex Luthor w wojnie Boravii ma swój interes, więc postanawia unicestwić Supermana, żeby ten więcej nie wtrącał się w politykę. Ujawnia więc pewne nagranie, które  nastawia całą opinię publiczną przeciwko Supermanowi oraz nasyła na niego swój nowy twór - supermocnego Ultramana.     Film jest resetem nie tylko uniwersum DC, ale także samej postaci Supermana, który jest tu zdefiniowany zupełnie na nowo - jako człowiek...

"The Last of Us" S2 - SPOILEROWA recenzja

      Właśnie skończył się 2. sezon serialu "The Last of Us" i cóż, był całkiem dobry, ale niestety gorszy niż 1. Od razu mogę powiedzieć, że nie grałem w gry, więc nie spodziewajcie się tu kolejnej recenzji z serii "O nie, Ellie nie jest taka jak w grze", tylko oceny samego serialu, tego jak sobie radzi jako samodzielny byt. Zapraszam więc na recenzję.      Jako że jest to spoilerowa recenzja, nie będę zagłębiał się w opisy fabuły, bo jeśli to czytasz to powinieneś ją chyba znać ;).      Zacznijmy od obsady. Wybitny Pedro Pascal, który idealnie pasuje do roli. Chociaż nie było mu dane długo pograć, każda jego wypowiedziana kwestia, każde jego spojrzenie, podwyższało jakość odcinka. Jest też bezbłędna Catherine O'Hara, dzięki której pojawiał mi się uśmiech na twarzy. Każdą scenę wykonywała idealnie i wprowadzała dobrą energię do serialu. Isabela Merced również dawała radę, udawało jej się rozwijać postać Diny, która z każdym odcinkiem powoli...