Przejdź do głównej zawartości

Gigant Mamut 31 "Koniec gry" - recenzja

    Gigant Mamut 31 Koniec gry wypadł okej. Dokładniejsza recenzja niżej. 





    Ten tom zawiera komiksy: 

- Tytan kaczbolu, Marco Bosco i Giada Perissinotto

- Wielka kacza gra, Alessandro Sisti i Stefano Intini

- Dwie strony ekranu, Enrico Faccini

- Pogromcy potworów, Andreas Pihl i Massimo Fecchi

- Dopóki żarówka w grze, Janet Gilbert i Nunez 

- Pod dobrą opieką, Nino Russo i Carlo Limido

- Kaczogrodzka krucjata, Niels Roland i Massimo Fecchi 

- Księgi, karty, komputery, Rodolfo Cimino i Recreo

- Kaczor z komputera, Gorm Transgaart i Massaroli

- Na planszy i w puszczy, Massimo De Vita

- Mgły Akwalonu, Giorgio Figus i Roberto Marini

- Koło niefartu, Daniele Vessella i Alessandro Del Conte

- Piknik idealny, Sune Troelstrup i S. Carrido

- Nie taka głupia gra, Sune Troelstrup, Gail Renard i Miguel

- Wielkie zwycięstwo, Antonella Pandini i Abramo Leghziel

- Bohater wirtualny, Jeff Hamill i Vicar

- Bohater niejednej akcji, Giorgio Ferrari i Maurizio Amendola

- Kwarcowi rycerze, Sarah Kinney i Daniel Pérez

- W świecie gier, Sergio Tulipano, Lucio Leoni i Manuela Negrin

- Potwór z głębin, Kirsten de Graaff, Mau Heymans i Jaap Stavenuiter

- Policjanci i złodzieje, Antonella Pandini i Giuseppe Dalla Santa

- Gra kaczora, Mark Shaw, Laura Shaw i Bancells

- Pojedynek potomków, Giorgio Figus i Comicup

- Sukces rynkowy, Federico Buratti i Silvio Camboni 


    Top 3 komiksy z tego tomu:
  1. Kaczogrodzka krucjata 
  2. Pogromcy potworów
  3. Na planszy i w puszczy


    Komiksy w tym tomie opowiadały o grach komputerowych, planszowych i karcianych. Tom został wydany w 2020 roku, a jego cena okładkowa to 24,99 zł. Ma 512 stron. 


    Moja ocena tego tomu to 7/10.


    Dziękuję za przeczytanie recenzji. 

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Chopin, Chopin!", czyli największy polski kaszel - recenzja

      W piątek wybrałem się do Kina Centrum w CSW w Toruniu na pokaz filmu "Chopin, Chopin!" , któremu towarzyszyła dyskusja z filmoznawczynią prof. Sylwią Kołos. Film, mimo wielu negatywnych opinii, naprawdę mi się podobał. Zapraszam na recenzję.      Może dla odmiany zacznę od wad, bo film oczywiście nie jest idealny i takowe ma. Po pierwsze, próbuje być mocno kontrowersyjny, skupiając się nie tyle na życiu artysty, co na jego chorobie, radzeniu sobie z nią i wrzucając parę mocniejszych, naturalistycznych scen ją pokazujących. Niestety, ta kontrowersyjność niezbyt dobrze wychodzi. Owszem, pomysł oparcia fabuły właśnie na chorobie jest bardzo ciekawy, ale jeśli twórcy już chcieli pójść w tę stronę, mogli zrobić coś na kształt "Substancji" , tylko że polskiej (i lepszej...), czyli dać nam więcej naturalistycznych scen Chopina zmagającego się z gruźlicą. Drugą wadą jest sam koniec filmu, parę jego ostatnich sekund, które całkowicie wybija z rytmu i psuje od...

"Superman", czyli nadzieja dla DC - recenzja

      Wróciłem z kina, zjadłem kolację, zrobiłem sobie herbatę, włączyłem muzykę z nowego "Supermana" i od razu usiadłem do pisania recenzji, żeby podzielić się z Wami moimi wrażeniami z nowego, oficjalnego startu DCU Jamesa Gunna. Zapraszam więc do czytania.     Jak już mówiłem film rozpoczyna nowe, zrestartowane uniwersum DCU. Opowiada on o Supermanie, który pod tym pseudonimem działa już od 3 lat. Po powstrzymaniu przez niego ataku Boravii na bezbronne państwo, krąży wokół niego wiele kontrowersji, ponieważ Boravia to sojusznik USA. Lex Luthor w wojnie Boravii ma swój interes, więc postanawia unicestwić Supermana, żeby ten więcej nie wtrącał się w politykę. Ujawnia więc pewne nagranie, które  nastawia całą opinię publiczną przeciwko Supermanowi oraz nasyła na niego swój nowy twór - supermocnego Ultramana.     Film jest resetem nie tylko uniwersum DC, ale także samej postaci Supermana, który jest tu zdefiniowany zupełnie na nowo - jako człowiek...

"The Last of Us" S2 - SPOILEROWA recenzja

      Właśnie skończył się 2. sezon serialu "The Last of Us" i cóż, był całkiem dobry, ale niestety gorszy niż 1. Od razu mogę powiedzieć, że nie grałem w gry, więc nie spodziewajcie się tu kolejnej recenzji z serii "O nie, Ellie nie jest taka jak w grze", tylko oceny samego serialu, tego jak sobie radzi jako samodzielny byt. Zapraszam więc na recenzję.      Jako że jest to spoilerowa recenzja, nie będę zagłębiał się w opisy fabuły, bo jeśli to czytasz to powinieneś ją chyba znać ;).      Zacznijmy od obsady. Wybitny Pedro Pascal, który idealnie pasuje do roli. Chociaż nie było mu dane długo pograć, każda jego wypowiedziana kwestia, każde jego spojrzenie, podwyższało jakość odcinka. Jest też bezbłędna Catherine O'Hara, dzięki której pojawiał mi się uśmiech na twarzy. Każdą scenę wykonywała idealnie i wprowadzała dobrą energię do serialu. Isabela Merced również dawała radę, udawało jej się rozwijać postać Diny, która z każdym odcinkiem powoli...