Przejdź do głównej zawartości

Gigant Mamut 34 "Wielkie kino" - recenzja

     Gigant Mamut 34 Wielkie kino wypadł dobrze - więcej poniżej.



    Ten tom zawiera komiksy:

- Anielska cierpliwość, Rudy Salvagnini i Alessandro Del Conte

- Pewna wiedźma z telewizji, Bruno Sarda i Alessandro Del Conte

- Chodzące nieszczęście, Gianfranco Cordara i Sergio Cabella

- Obietnice bez pokrycia, Riccardo Secchi i Marco Mazzarello

- Trójwymiarowy zawrót głowy, Francesca Agrati i Donald Soffritti

- Odpowiednie miejsce, Rudy Salvagnini i Massimo Dotta

- Życiowa rola, Rudy Salvagnini i Massimo Dotta

- K-Faktor, Alessandro Sisti i Stefano Zanchi

- Misja: transmisja, Carlo Gentina i Lara Molinari

- Rzut oka, Sergio Tulipano i Sandro Dossi

- Kwestie techniczne, Stefanio Ambrosio i Luciano Milano

- Do budy, Sergio Tulipano i Andrea Ferraris

- Krótka kariera, Nino Russo i Lara Molinari

- Gwiezdna kuchnia, Fausto Vitaliano i Corrado Mastantuono

- Mistrz z kosmosu, Roberto Gagnor i Silvia Ziche

- Telewizja edukacyjna, Carlo Panaro i Salvatore Deiana

- Sprzedawanie na ekranie, Fausto Vitaliano i Federico Mancuso

- Zapraszamy na reklamę, Pat McGreal, Carol McGreal i Joaquin Cañizares Sanchez

- Wielki wuj patrzy, Alessandro Sisti i Lara Molinari

- Kaczki na wizji, Carlo Panaro i Valerio Held

- Ukryty kamerzysta, Alessandro Sisti i Enrico Soave


    Top 3 komiksy z tego tomu:

  1. Sprzedawanie na ekranie
  2. Wielki wuj patrzy
  3. Trójwymiarowy zawrót głowy

    Komiks Sprzedawanie na ekranie opowiadał o Donaldzie, który przez przypadek znalazł się w programie Telezakupy i wciskał widzom beznadziejne produkty. 

    Opowieść Wielki wuj patrzy przedstawia historie Dziobasa i Donalda, których Wujek Sknerus zamyka w domu, żeby prasowali banknoty. 

    Historia Trójwymiarowy zawrót głowy opowiadała o Donaldzie, Gogusiu i Dziobasie, którzy zostali łowcami duchów. 

    Tom został wydany w tym roku, a jego cena okładkowa to 24,99 zł. Ma 512 stron. 

    Moja ocena tego tomu to 8/10. 

    Dziękuję za przeczytanie recenzji. 

Komentarze

  1. Dziękuję za polecenie najciekawszych tomów, na pewno swoim doświadczeniem z komiksami wybrałeś najciekawsze:) dziękuję, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Chopin, Chopin!", czyli największy polski kaszel - recenzja

      W piątek wybrałem się do Kina Centrum w CSW w Toruniu na pokaz filmu "Chopin, Chopin!" , któremu towarzyszyła dyskusja z filmoznawczynią prof. Sylwią Kołos. Film, mimo wielu negatywnych opinii, naprawdę mi się podobał. Zapraszam na recenzję.      Może dla odmiany zacznę od wad, bo film oczywiście nie jest idealny i takowe ma. Po pierwsze, próbuje być mocno kontrowersyjny, skupiając się nie tyle na życiu artysty, co na jego chorobie, radzeniu sobie z nią i wrzucając parę mocniejszych, naturalistycznych scen ją pokazujących. Niestety, ta kontrowersyjność niezbyt dobrze wychodzi. Owszem, pomysł oparcia fabuły właśnie na chorobie jest bardzo ciekawy, ale jeśli twórcy już chcieli pójść w tę stronę, mogli zrobić coś na kształt "Substancji" , tylko że polskiej (i lepszej...), czyli dać nam więcej naturalistycznych scen Chopina zmagającego się z gruźlicą. Drugą wadą jest sam koniec filmu, parę jego ostatnich sekund, które całkowicie wybija z rytmu i psuje od...

"Wielki Marty", czyli Wielkie Oczekiwania - recenzja

      Człowiek z wielkim talentem i wielkim ego, dla którego najważniejszy jest on sam. Człowiek, który jest najlepszy w tym co robi. Człowiek, który nie cofnie się przed niczym, żeby osiągnąć swój cel. Człowiek, który zawsze postawi na swoim i nie zrobi niczego wbrew sobie. I wreszcie człowiek, którego niesamowicie gra Timotheé Chalamet . Do tego opisu pasują dwaj główni bohaterowie dwóch znakomitych filmów, które wyszły w ciągu ostatnich 2 lat. Ciekawe, prawda?     Recenzję tego pierwszego ( "Kompletnie Nieznany" ) możecie zobaczyć tutaj , a dzisiaj zabieram się za recenzję drugiego pt. "Wielki Marty" .       Film opowiada o aspirującym graczu tenisa stołowego - Martym Mauserze, chłopaku z wielkim talentem, ale bez kasy. Robi on więc wszystko, żeby tę kasę zdobyć, potrzebuje 1500 $ na lot na mistrzostwa świata do Japonii. Robi dosłownie wszystko, nie cofnie się przed niczym, chce wygrać turniej w Tokio i pokazać japońskiemu rywalowi, że mim...

"Kompletnie Nieznany" - recenzja

      Cześć, ostatnio byłem na filmie "Kompletnie Nieznany", czyli produkcji opowiadającej o życiu Boba Dylana. Nigdy za bardzo nie słuchałem jego muzyki, więc nie szedłem do kina jako fan Dylana, a mimo to, film naprawdę zrobił na mnie wrażenie. Po więcej, zapraszam dalej.     Film zawiera zaledwie skrawek historii Boba Dylana, co jest świetnym zabiegiem, ponieważ gdybyśmy mieli zobaczyć całe życie artysty, akcja musiałaby pędzić na złamanie karku, a dzięki temu, że widzimy wycinek jego życia, możemy spokojnie płynąć razem z Dylanem przez jego życie i przyglądać się klimatycznym uliczkom oraz klubom Nowego Yorku. Takie tempo filmu mi odpowiada, nie jest on zbyt wolny, ale nie jest też za szybki, dzięki temu można w pełni wczuć się w folkowy klimat lat 60tych XX wieku. Można również choć troszeczkę zaznajomić się z Dylanem, którego wspaniale zagrał Timothée Chalamet. Udało mu się wręcz idealnie oddać postać, która tak naprawdę jest wariatem i szaleńcem, ale równ...