Przejdź do głównej zawartości

"Spider-Man. Bez drogi do domu" - recenzja SPOILEROWA

     Film Spider-Man. Bez drogi do domu był fantastyczny. Więcej poniżej. UWAGA SPOILERY!!!


    Film zaczyna się w tym samym momencie, gdy kończy się poprzednia część (Spider-Man. Daleko od domu), czyli w momencie ujawnienia tożsamości pajączka przez Mysterio. Wtedy władze miasta próbują aresztować Petera Parkera (który rzekomo zabił Mysterio) i wszystkich, którzy pomagali mu w prowadzeniu jego pajęczej działalności. Peter prosi Dr. Strange'a, żeby rzucił zaklęcie, które sprawi, że ludzkość zapomni o tożsamości Spider-Mana. Jednak zaklęcie się nie udaje i do świata Spider-Mana przybywają ludzie z alternatywnych wszechświatów, którzy znają jego tożsamość. Są to m.in: Dock Ock, Green Goblin, Electro, Sandman, Spider-Man (Tobey Maguire) oraz Spider-Man (Andrew Garfield). Gdy Peter Parker (Tom Holland) walczy ze złoczyńcami, z pola bitwy (domu Happiego😅) wymyka się Norman Osborn i zabija Ciocię May. Jednak Peterowie xD zamiast odsyłać złoli do ich wszechświatów lub ich uwięzić, próbują ich wyleczyć i (o dziwo) im się to udaje. Niestety, pod koniec filmu Strange'owi  nie udaje się zapanować nad nieudanym, wcześniejszym zaklęciem. Wtedy niebo się otwiera, a na ziemię próbują zejść różne dziwne istoty. Gdy to się dzieje, Peter (Tom Holland) każe Strange'owi rzucić zaklęcie przez które wszyscy, dosłownie wszyscy, zapomną, że istnieje taki ktoś jak Peter Parker. 

    Emocje towarzyszące mi przy oglądaniu tego filmu były naprawdę prawdziwe. Gdy Ciocia May umierała i gdy Peter żegnał się z MJ (pod koniec filmu) łezka zakręciła mi się w oku, a gdy Spider-Mani opowiadali o swoich najdziwniejszych pokonanych złoczyńcach, rozbawiło mnie to.

    Film jest dziełem Marvela, miał premierę w 2021 roku i trwa 148 min. Jego reżyserem jest Jon Watts. 


    Moja ocena tego filmu to 10/10.


    Dziękuję za przeczytanie recenzji. 

Komentarze

  1. Dziękuje, bardzo dokładna recenzja zachęca do czytania i oglądania, a pozytywna ocena i Twoje odczucia tym bardziej.!!!Pozdrawiam, Szczęścia i miłych wrażeń lekturowych i filmowych w Nowym 2022roku!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Chopin, Chopin!", czyli największy polski kaszel - recenzja

      W piątek wybrałem się do Kina Centrum w CSW w Toruniu na pokaz filmu "Chopin, Chopin!" , któremu towarzyszyła dyskusja z filmoznawczynią prof. Sylwią Kołos. Film, mimo wielu negatywnych opinii, naprawdę mi się podobał. Zapraszam na recenzję.      Może dla odmiany zacznę od wad, bo film oczywiście nie jest idealny i takowe ma. Po pierwsze, próbuje być mocno kontrowersyjny, skupiając się nie tyle na życiu artysty, co na jego chorobie, radzeniu sobie z nią i wrzucając parę mocniejszych, naturalistycznych scen ją pokazujących. Niestety, ta kontrowersyjność niezbyt dobrze wychodzi. Owszem, pomysł oparcia fabuły właśnie na chorobie jest bardzo ciekawy, ale jeśli twórcy już chcieli pójść w tę stronę, mogli zrobić coś na kształt "Substancji" , tylko że polskiej (i lepszej...), czyli dać nam więcej naturalistycznych scen Chopina zmagającego się z gruźlicą. Drugą wadą jest sam koniec filmu, parę jego ostatnich sekund, które całkowicie wybija z rytmu i psuje od...

"Superman", czyli nadzieja dla DC - recenzja

      Wróciłem z kina, zjadłem kolację, zrobiłem sobie herbatę, włączyłem muzykę z nowego "Supermana" i od razu usiadłem do pisania recenzji, żeby podzielić się z Wami moimi wrażeniami z nowego, oficjalnego startu DCU Jamesa Gunna. Zapraszam więc do czytania.     Jak już mówiłem film rozpoczyna nowe, zrestartowane uniwersum DCU. Opowiada on o Supermanie, który pod tym pseudonimem działa już od 3 lat. Po powstrzymaniu przez niego ataku Boravii na bezbronne państwo, krąży wokół niego wiele kontrowersji, ponieważ Boravia to sojusznik USA. Lex Luthor w wojnie Boravii ma swój interes, więc postanawia unicestwić Supermana, żeby ten więcej nie wtrącał się w politykę. Ujawnia więc pewne nagranie, które  nastawia całą opinię publiczną przeciwko Supermanowi oraz nasyła na niego swój nowy twór - supermocnego Ultramana.     Film jest resetem nie tylko uniwersum DC, ale także samej postaci Supermana, który jest tu zdefiniowany zupełnie na nowo - jako człowiek...

"The Last of Us" S2 - SPOILEROWA recenzja

      Właśnie skończył się 2. sezon serialu "The Last of Us" i cóż, był całkiem dobry, ale niestety gorszy niż 1. Od razu mogę powiedzieć, że nie grałem w gry, więc nie spodziewajcie się tu kolejnej recenzji z serii "O nie, Ellie nie jest taka jak w grze", tylko oceny samego serialu, tego jak sobie radzi jako samodzielny byt. Zapraszam więc na recenzję.      Jako że jest to spoilerowa recenzja, nie będę zagłębiał się w opisy fabuły, bo jeśli to czytasz to powinieneś ją chyba znać ;).      Zacznijmy od obsady. Wybitny Pedro Pascal, który idealnie pasuje do roli. Chociaż nie było mu dane długo pograć, każda jego wypowiedziana kwestia, każde jego spojrzenie, podwyższało jakość odcinka. Jest też bezbłędna Catherine O'Hara, dzięki której pojawiał mi się uśmiech na twarzy. Każdą scenę wykonywała idealnie i wprowadzała dobrą energię do serialu. Isabela Merced również dawała radę, udawało jej się rozwijać postać Diny, która z każdym odcinkiem powoli...